· 7 min czytania · Redakcja TaskAura

Deep Work — mit wielozadaniowości i cena przerwania

Ophir, Mark, Killingsworth, Newport. Co badania mówią o multitaskingu, koszcie przerwań i błądzeniu myślami.

Mój największy nawyk z open-space'a brzmiał: „odpowiem na Slacku, zaraz wracam do kodu". Po roku zauważyłem, że tych „zaraz" zbierało się dziennie kilkadziesiąt, a kod nie powstawał. Sprawdziłem, co o tym mówią badania. Wniosek był ostrzejszy, niż się spodziewałem: nie chodzi o stracone minuty, tylko o trwale obniżoną zdolność skupiania się.

Heavy multitaskers radzą sobie gorzej, nie lepiej

Ophir, Nass i Wagner (2009, PNAS) podzielili studentów Stanforda na „heavy media multitaskers" (HMM) i „light media multitaskers" (LMM) na podstawie tego, ile równolegle konsumowanych mediów raportowali (Spotify + Slack + dwa monitory itp.). Następnie wszyscy robili klasyczne testy uwagi i pamięci roboczej.

Wyniki były odwrotne do intuicji autorów: HMM wypadali gorzej w zadaniach wymagających filtrowania dystraktorów, gorzej w pamięci roboczej, gorzej w samym przełączaniu zadań — czyli w rzeczy, do której powinni być wytrenowani. Hipoteza: nawyk konsumowania wielu strumieni jednocześnie wytrenował uwagę do reagowania na wszystko, kosztem zdolności ignorowania nieistotnego.

Cena przerwania: 23 minuty

Mark, Gudith i Klocke (2008, CHI) obserwowali pracowników biurowych z dyktafonami i notatkami terenowymi. Średni odstęp między przerwaniami wynosił 3 minuty 5 sekund. Średni czas powrotu do pełnej koncentracji na pierwotnym zadaniu: 23 minuty 15 sekund.

Prosta arytmetyka: jeśli masz 5 niezaplanowanych przerwań w ciągu poranka, łączny koszt powrotu to ~115 minut — prawie dwie godziny, w których teoretycznie pracujesz, a praktycznie tylko wracasz. Mark w późniejszych pracach (2014) pokazała też, że częściej przerywani pracownicy raportowali wyższy stres i większe poczucie presji czasu, niezależnie od obiektywnego obciążenia.

Drugi ważny wynik z tego badania: około połowy przerwań pochodzi od samego pracownika. Nie wszystko da się zwalić na Slacka i kolegów.

Mind wandering kosztuje szczęście

Killingsworth i Gilbert (2010, Science) zrobili coś, co dziś byłoby trudne: zbudowali iPhone'ową aplikację, która losowo w ciągu dnia pytała 2250 uczestników: co teraz robisz? czy twoje myśli są przy tym, co robisz? jak się czujesz?

Wynik: ludzie błądzili myślami średnio przez 47% czasu. Co kluczowe — błądzenie myślami było silnym predyktorem niższego nastroju, nawet kiedy treść błądzenia była przyjemna. Analiza opóźnień czasowych sugerowała, że to błądzenie powodowało spadek nastroju, a nie odwrotnie.

Implikacja dla deep work jest podwójna: skupiona praca jest nie tylko skuteczniejsza, ale też przyjemniejsza w trakcie. Subiektywne „nudzę się" zwykle pojawia się po pierwszych minutach oporu — jeśli się przez nie przebijesz, wchodzisz w stan, który Csikszentmihalyi (1990) nazwał flow.

Newport — z dystansem

Cal Newport (2016, Deep Work) zebrał te wątki w popularną książkę. Jego główna teza — że zdolność do głębokiej pracy będzie coraz rzadsza, a więc i cenniejsza — jest sensowna, ale książka miejscami popada w stylistykę self-helpu, co warto czytać krytycznie. Konkretnie: Newport nie cytuje badania, które jednoznacznie pokazałoby, że jego „4 reguły" działają w eksperymentalnej grupie kontrolnej.

To, co solidne u Newporta i co znajduje pokrycie w badaniach Marka, Killingswortha i Ericssona (1993, deliberate practice), to dwie zasady: (1) prawdziwa nauka i twórczość wymagają nieprzerwanych bloków minimum 60–90 minut; (2) zdolność do takich bloków sama jest umiejętnością, którą trenujesz — albo rozbrajasz ciągłym multitaskowaniem.

Co z tym zrobić

  • Zaplanuj jeden 90-minutowy blok dziennie z wyłączonymi notyfikacjami. Jeden, ale nieruchomy.
  • Nie otwieraj przeglądarki / Slacka jako pierwszej rzeczy. Pierwsza godzina = praca, nie konsumpcja cudzych priorytetów.
  • Mierz przerwania przez tydzień (kreska na kartce). Połowa będzie twoja — od tej zacznij.
  • Telefon poza zasięgiem ręki, nie na biurku. Ward et al. (2017): sama obecność smartfona obniża wyniki testów pamięci roboczej, nawet wyciszonego.
  • Nudę pierwszych 10 minut traktuj jak część protokołu, nie sygnał, że trzeba sprawdzić maila.

Źródła

  1. Ophir, E., Nass, C., & Wagner, A. D. (2009). Cognitive control in media multitaskers. PNAS, 106(37), 15583–15587. doi.org/10.1073/pnas.0903620106
  2. Mark, G., Gudith, D., & Klocke, U. (2008). The cost of interrupted work: More speed and stress. CHI 2008 Proceedings. doi.org/10.1145/1357054.1357072
  3. Mark, G., Iqbal, S. T., Czerwinski, M., & Johns, P. (2014). Bored Mondays and focused afternoons: The rhythm of attention and online activity in the workplace. CHI 2014.
  4. Killingsworth, M. A., & Gilbert, D. T. (2010). A wandering mind is an unhappy mind. Science, 330(6006), 932. doi.org/10.1126/science.1192439
  5. Csikszentmihalyi, M. (1990). Flow: The Psychology of Optimal Experience. Harper & Row.
  6. Ericsson, K. A., Krampe, R. T., & Tesch-Römer, C. (1993). The role of deliberate practice in the acquisition of expert performance. Psychological Review, 100(3), 363–406.
  7. Newport, C. (2016). Deep Work: Rules for Focused Success in a Distracted World. Grand Central Publishing.
  8. Ward, A. F., Duke, K., Gneezy, A., & Bos, M. W. (2017). Brain drain: The mere presence of one's own smartphone reduces available cognitive capacity. Journal of the Association for Consumer Research, 2(2), 140–154.
Powiązane w aplikacji
Pomodoro — 90-minutowe bloki skupienia
Wypróbuj TaskAura